POD PRĄD - światu, religii i tradycji. W poszukiwaniu Boga, prawdy i nadziei.
  ELEKTRYZUJĄCE WIEŚCI: bliska relacja z Bogiem bez dewocji i religijności. O czym się nie mówi? Historia kościoła i nieznane fakty,
tradycje świąteczne z perspektywy Biblii, kult maryjny i świętych, relikwie, dogmaty, zmieniony Dekalog, doktryny, czyściec i nie tylko.
 
     
     
spowiedz wstep celibat komunia czyściec kult Marii dekalog
 
Dogmat "Czyśćca", czyli bolesnego oczyszczania dusz z grzechów po śmierci, został oficjalnie ogłoszony uchwałą Soboru Florenkiego (1439-1442).

Większość z nas, na pytanie "dokąd pójdziesz po śmierci", wymienia właśnie CZYŚCIEC. Jako uzasadnienie można usłyszeć najczęściej, że "nikogo nie zabiłem, ale święty też nie jestem". Jak się okazuje, ludzie boją się piekła, ale jednocześnie nie uważają swoich zasług za wystarczające, by wieczność spędzić z Bogiem w Niebie. Tym wszystkim, którzy tak myślą, wychodzi na przeciw czyściec, ze swoją "ofertą" bezpiecznej ostoi. To właśnie tam mielibyśmy pobyć jakiś czas, aby odbyć należną podług obciążającej nas winy pokutę. Ale czy naprawdę warto pokładać nadzieję w czyśćcu?

W Biblii nie tyle, że nie można znaleźć nigdzie samej nazwy "czyściec", ale co ważniejsze, na próżno szukać jakiejkolwiek przesłanki o istnieniu znajdującącego się "między piekłem a niebem" miejscu. Kościół Katolicki wprowadził dogmat o istnieniu czyśćca dopiero 550 lat temu! Podobnie, jak w przypadku pozostałych ogłoszonych "prawd wiary" pojawia się pytanie, dlaczego wcześniej wierzono tylko w dwie drogi po śmierci? Chrześcijaństwo jest NOWYM PRZEMIERZEM z Bogiem, także za prawdę jaka nas obowiązuje powinniśmy przyjąć naukę Jezusa. Nasz Pan nie pozostawia z kolei złudzeń, wymieniając po ziemskim życiu jedynie nagrodę w Niebie albo wieczne potępienie. Doktryna czyśćca może być więc bardzo zwodnicza, a pokładanie nadziei w niej niebezpieczne. Jeśli miałoby się okazać, że takiego miejsca w rzeczywistości nie ma, to wszyscy ci, którzy zamierzali się tam udać, mogą niestety trafić do piekła.

Skąd więc mógł wziąć się pomysł czyśćca? Nieoficjalnie wiadomo, że od chwili jego wprowadzenia, zaczęto zbierać pieniądze na odpusty za zmarłych, którzy oczekają rzekomo naszej pomocy, by znaleźć się w Niebie. W 1509 roku niejaki Johann Tetzel (Jan Tecel) został ustanowiony inkwizytorem generalnym Polski, a w 1517 dzięki poparciu papieża Leona X, komisarzem ds. odpustów w całych Niemczech. W swojej działalności handlowej, Tetzel posunął się do sporządzenia listy opłat za odpuszczenie różnych rodzajów grzechów. Sprzedawał odpusty za zmarłych oraz co chyba najciekawsze, za grzechy jeszcze nie popełnione, traktując darowanie win jak transakcję. Był autorem powiedzenia: „Gdy tylko złoto w misce zadzwoni, do nieba jakaś duszyczka pogoni”. Zbiórka pieniędzy była prowadzona przede wszystkim na spłatę długów papiestwa oraz na trwającą budowę Bazyliki św. Piotra. Dla Marcina Lutra był to punkt zapalny do napisania 95 tez, poświęconych w dużej mierze akcji odpustowej.

By uzasadnić teorię czyśćca, do Starego Testamentu dodano Księgi Machabejskie. W drugiej z nich nie można przeczytać wprawdzie o czyśćcu, ale wspomniana jest modlitwa za zmarłych. Trzeba w tym miejscu jednak wyraźnie zaznaczyć, że Księgi Machabejskie są apokryfami, czyli nie zostały uznane za natchnione i spójne z resztą ksiąg Starego Testamentu. Co może wydać się też bardzo ciekawe, nie tylko przez pozostałych chrześcijan, ale przede wszystkim przez Żydów, uznających przecież Stary Testament za jedyną objawioną prawdę wiary! Stąd wyznawcy judaizmu również nie wymieniają czyśćca, jako jednej z możliwości czekających nas po śmierci. Przeglądając różne strony internetowe z tym zagadnieniem, można natrafić na przekłamane wersety Nowego Testamentu, które miałyby uzasadniać czyściec, np. niemalże całkiem zmyślony cytat z Listu do Hebrajczyków. Jeśli masz w domu Biblię, sprawdź samodzielnie. Nie poddaj się zwiedzeniu, a jest ono obecne na każdym kroku. Czyściec to zaledwie tylko jeden z mnóstwa niebiblijnych dogmatów, przez który ludzie mogą być skazani na piekło. Drogą do Nieba jest tylko Jezus!